Tematyką bloga ma być pielęgnacja moich włosów oraz ich zapuszczanie. Blog mam mi służyć głównie jako miejsce zapisywania różnych spostrzeżeń, obserwacji związanych z pielęgnacją włosów, a także jako źródło informacji dla osób zainteresowanych tematem.

niedziela, 16 czerwca 2013

Miesięczna aktualizacja długości - czerwiec 2013

Co prawda minęła już połowa miesiąca a aktualizacja miała być na jego początku, ale tak wyszło. Przynajmniej zdjęcie jest przepisowo z początku czerwca.

Włosy jeszcze mokre i nieodgniecione. 
Zdjęcie jest robione komórką, stad jego średnia jakość. Ale najważniejsze - czyli długość - widać tak jak trzeba. Górna krawędź miarki zaznacza jednocześnie dolną krawędź zapięcia od stanika. Moim pierwszym celem jest zapuszczenie włosów za zapięcie od stanika - jak widać już niedaleko do osiągnięcia tego celu.
W maju włosy urosły mi o ok. 1,5 - 2 cm, więc ich obecna długość wynosi trochę ponad 65 cm. Długość włosów mierzę od początku linii włosów nad czołem, na samym środku. Niestety nie mam na tyle wprawy aby moje pomiary były w miarę precyzyjne.
Przyrost nie jest bardzo duży a na zdjęciach różnica jest spora - spowodowane jest to tym ze na aktualnym zdjęciu się wyprostowałam =)

Przyspieszanie porostu...
Przyspieszanie porostu w maju wyglądało bardzo podobnie jak w kwietniu, z tym wyjątkiem że było nieco mniej regularne. Muszę wrócić do zaznaczania codziennie mojej suplementacji na kartce bo bardzo mi to pomaga zachować regularność. Z wcierek zużyłam mgiełkę Radical -  miałam jej około 2/3 opakowania. i prze kilka ostatnich dni używałam już wodę brzozową Isana - jej akurat mam zapas który starczy mi na baaardzo długo. Wewnętrzna suplementacja wyglądała u mnie identycznie jak w kwietniu - piłam 1/2 kostki drożdży dziennie oraz skrzypokrzywę.

Plany na miesiąc czerwiec:
O dziwo udało mi się zrealizować wszystkie plany z poprzedniego miesiąca. Małym odstępstwem był zakup miniaturowej wersji odżywki Aussie. Nie pokazałam też żadnej fryzury, chociaż trochę doskonaliłam moje zdolności. W tym miesiącu zamierzam:
- wznowić suplementację która przestała być tak regularna jak chciałabym - zamierzam nadal popijać drożdże ze skrzypokrzywą;
- nacierać skalp przed myciem rozcieńczonym olejem rycynowym;
- przetestować działanie keratyny hydrolizowanej na moje włosy;
- zużywać maskę Biovax Latte która odpowiednio nakładana okazała się być bardzo wydajna - być może jeszcze w tym miesiącu coś o niej napiszę;
- być może uda mi się wydać ostateczny wyrok na olej kokosowy;
- a także pokazać na blogu jakąś fryzurę;
- i oczywiście nadal nic nie kupować - zaopatrzyłam się w szampon a poza tym mam wszystkie potrzebne mazidła.

Macie jakiś pomysł na kolejny cel w zapuszczaniu włosów? Coś pomiędzy zapięciem od stanika, które jest tuż-tuż, a wcięciem w talii i łokciami, które są trochę za daleko...

4 komentarze:

  1. Jakie już długie :)
    Ja na skalp używam wcierki radical i maski drożdżowej babci agaffi. Codziennie też herbatka naprzemiennie ze skrzypu i pokrzywy i widzę, że też szybko rośnie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też uważam że są długie, ale chcę jeszcze dłuższe =D mój spokój zakłóca tylko fakt że są wycieniowane i że będę musiała z tego zejść...

      Usuń
  2. Nic nie kupować! - jak ja to rozumiem :)
    A włoski slicznie się błyszczą i wyglądają na takie zdrooowe <3
    Ja zapuszczam właśnie do wcięcia w talii/łokci :) (a ostatnio myślałam, ze jestem taka cwana że wymyśliłam ze do łokci mozna zapuszczac włosy :D )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I tak kupiłam parę nowych rzeczy, ale wcale nie czuję się winna. Moze i wymyśliłaś bo o tych łokciach to chyba u Ciebie słyszałam. Tylko ze moje łokcie są dokładnie tam gdzie talia.

      Usuń

Na komentarze zawsze odpowiadam na tym blogu, nie na Waszych - nie dam rady śledzić takiej korespondencji.
Proszę nie zostawiać komentarzy reklamujących Wasze blogi. I tak zaglądam na bloga każdego komentatora, a komentarze z taką formą reklamy będą usuwane.